Strona główna » Rodzicielstwo » Strona 3

Rodzicielstwo

Za naszych czasów… czyli o relacjach z dziadkami dziecka

  • przez

Internet już od tygodnia huczy i pęka od wspaniałych pomysłów na zbliżające się święto Dzień Babci Dzień Dziadka, a sprowadza się to do tego, że każda laurka, serduszko, kwiatek, wierszyk chwyta za serce dziadków. W związku z tym, że jak na razie Zosia jest taka malutka, więc i pole do manewru z papieru i innych akcesoriów mocno ograniczone, bo wszystko szybko byłoby zjedzone, zgniecione – w tym roku zrobiłam prezent z niewielką pomocą Zosi (pojawi się na fanpage’u w piątek, żeby dziadkowie mieli niespodziankę ;)). Dziś natomiast opowiem o relacji pomiędzy rodzicami dziecka, a jego ukochanymi babciami i dziadkami.

Czytaj dalej »Za naszych czasów… czyli o relacjach z dziadkami dziecka

Okruchy wspomnień i przygotowanie do roczku

  • przez

Dokładnie rok temu była data, kiedy to Zosia miała się pojawić na świecie – mówi się na to planowany termin porodu (planowany to słowo klucz – Przemek). Ja kulałam się coraz wolniej i coraz wolniej, Przemysław chodził przede mną praktycznie tip-topami, a ja wciąż powtarzałam: co tak pędzisz? 😉 Mój brzuch był jakby inną planetą, będącą w trakcie wytwarzania się. Poza tym czułam się jednak świetnie: gotowałam, sprzątałam, szyłam i uczyłam się. Ba! Ja nawet tydzień później w piątek zastanawiałam się, czy by czasem nie jechać następnego dnia na zajęcia na uczelni i gdyby nie protesty teściów i męża, pewnie bym pojechała. Mimo wszystko ta pamiętna sobota rozwinęła się bardzo naukowo – jednak głównym przedmiotem była anatomia i wytrzymałość. Tyle wspomnień, kontynuację możecie znaleźć tutaj (a z perspektywy ojca tutaj).

Czytaj dalej »Okruchy wspomnień i przygotowanie do roczku

BLW kilka miesięcy później

  • przez

Od 6 miesięcy Zosia oprócz mleka dostaje normalne jedzenie. Tak, normalne – bo nie bawimy się w miksowana cielęcinkę, paróweczki oraz chrupki. My jemy chleb, to i Zosia je chleb (mój, żytni, upieczony na zakwasie). My jemy naleśniki – Zosia je naleśniki,  my jemy owoce – Zosia również. Czasami my jemy pizzę (oczywiście domową), Zosia zaś zjada jej składniki, takie jak gotowana papryka, kawałki kurczaka, brokuły, czy pomidor.

Czytaj dalej »BLW kilka miesięcy później

Chustonoszenia ciąg dalszy

  • przez

Ostatnio napisaliśmy o reakcjach na chusty – a spotykamy się z różnymi. W poprzednim wpisie może nieco bardziej opisaliśmy te negatywne, z którymi naprawdę się spotkaliśmy, ale może za mało napisaliśmy o tych rozczulających, szczerze zaciekawionych, rozmarzonych, pełnych podziwu a nawet zazdrości bądź pożądliwości w wypadku Przemysława, kiedy wchodził z Zosią na moją uczelnię (pedagogika). Dziś o motywacjach wyboru tego u nas i jak dla nas już niezbędnego gadżetu rodzicielstwa.

Czytaj dalej »Chustonoszenia ciąg dalszy