Malowanie jajek

Wielkanoc tuż, tuż. Nareszcie tego roku mam czas na spokojnie testować różne rzeczy w domu. Sytuacja, kiedy dzieci są stale w domu i dni zaczynają być podobne do siebie, ma sporo plusów. Coraz starsze dzieci (5, 3, 1,5 roku mają obecnie) pozwalają na coraz bardziej urozmaicone zabawy.  Tak więc kolejny raz bawimy się w barwienie jajek. 

Potrzebujesz:

  • Ugotowane jajka
  • Szklanki lub miseczki na jajka
  • Barwniki spożywcze (tak, wiem, że można barwić także naturalnymi barwnikami z kakao, kapusty i innych takich – ten wpis jest o barwnikach spożywczych)
  • Gorącą wodę
  • Ocet
  • Opcjonalnie rękawiczki (założyliśmy, ponieważ barwniki kolorują także nasze ręce – oczywiście wszystko schodzi po paru godzinach)

Wykonanie:

Najlepiej wstawić jajka i podczas ich gotowania przygotować sobie roztwór do barwienia, do którego wrzucimy jajka po ugotowaniu.

1. Do miseczek (lub szklanek, albo innego dowolnego naczynia) wlewamy gorącą wodę – tyle, aby po włożeniu jajek były one całkiem zanurzone.

2. Wsypujemy barwniki, do każdej miseczki szczyptę (im więcej, tym mocniej zabarwione jajka, ale już niewielka ilość naprawdę zabarwi nam wodę i jajka).

3. Dolewamy do każdej miseczki jedną czwartą szklanki octu.

4. Wkładamy zagotowane, przelane zimną wodą jajka.

5. Zostawiamy na dziesięć minut.

6. Delikatnie wyławiamy jajka i wkładamy je do wytłaczanki lub na papierowy ręcznik do wyschnięcia. Delikatnie jest tu słowem kluczowym – ocet spowodował, że barwnik przykleił się do skorupki, ale kiedy jajko jest jeszcze mokre, można by tę warstwę z kolorem zetrzeć.

7. Kiedy jajka wyschną, przecieramy je w ręcznik i kładziemy na miskę.

Co dalej?

Zabarwione jajka możemy jeszcze ozdobić: wydrapać albo pomalować mazakami, obkleić naklejkami – co Wam fantazja podpowie. Barwniki spożywcze są bezwonne i bez smaku. Nie wpływają nijak na smak, zapach ani jakość jajka. Nie konserwują go, ale też nie przyspieszają procesu psucia – traktujemy je jak normalne jajko, tylko z zabarwioną skorupką.

Wartości edukacyjne

Nie byłabym sobą, gdybym nie dostrzegła, ile niezwykłych doświadczeń niesie za sobą takie wspólne barwienie z dzieckiem. Proces, kiedy w przezroczystej wodzie rozchodzi się kolor, a potem po zanurzeniu z burego jajka wychodzi kolorowe – to dla dziecka magia. Pozwólmy im w niej uczestniczyć. Skoro mamy czas, ze zwykłej czynności zabawienia jajka zróbmy zabawę, ale przy okazji naturalną lekcję. Od tego, jakie mamy kolory, jak można je ze sobą mieszać (niebieski i żółty dają zielony, czerwony i żółty dają pomarańczowy itp.) począwszy; można się też wcześniej dowiedzieć i opowiedzieć dziecku, czemu właściwie barwimy jajka; czego symbolem są jajka w Wielkanocy; jak kolory nazywane są w innych językach; jakie inne rzeczy mają takie kolory, jak nasze zabarwione jajka. Co do samych jajek: kto je znosi, z czego się składają  i… i chyba mam pomysł na kolejny wpis o jajkach?

Dobrej zabawy i smacznych, kolorowych jajek! 🙂

[