Strona główna » poród

poród

Przygotowanie do połogu

  • przez

Co tam ja mogę wiedzieć o połogu??? Ani ze mnie doula, ani położna czy ginekolog. Macierzyński staż króciutki, a i dzieci dopiero niecałe trzy 😉 A jednak coś tam wiem i się wypowiem. Artykuł jest moim subiektywnym spojrzeniem na tę kwestię, napisany w nieco humorystyczny sposób, aby choć trochę osłodzić jego gorzki ból. Bo boleć będzie na pewno. Wpis nie może być traktowany jako prawda objawiona przed, po czy w trakcie, z jakimikolwiek problemami fizycznymi i psychicznymi  należy skonsultować się z lekarzem.

Czytaj dalej »Przygotowanie do połogu

MOJE poglądy okołoporodowe

  • przez

W żaden sposób nie staram się tutaj nikogo przekonywać do czegokolwiek, wszystkie zawarte informacje są subiektywne i nie każę Ci się z nimi człowieku zgadzać – kimkolwiek jesteś 😉 nie interesuje mnie też inne zdanie, wiem, że można postrzegać świat inaczej i moja mojszość nie musi być najlepsza. Piszę to przede wszystkim dla siebie w chwili obecnej, dla siebie za parę lat i dla swojej rodziny, trochę dla Ciebie – abyś wiedział, czy czytać inne moje wypociny, czy raczej sobie odpuścić, bo nasze poglądy są całkiem rożne. Z drugiej strony nie trzeba się we wszystkim zgadzać, żeby się dogadać, więc ocenę pozostawiam Tobie, czytelniku.

Czytaj dalej »MOJE poglądy okołoporodowe

Położna po porodzie – jak się przygotować do wizyty

Położna to osoba która swoim doświadczeniem i wiedzą pomaga kobietą urodzić. Jednak często jej pomoc nie kończy się na sali porodowej. Położne patrolują i sprawdzają stan psychofizyczny kobiet również po porodzie. W Polsce kobiece przysługuje po porodzie 6 wizyt patronażowych położnej. Jak się do takiej wizyty przygotować? W czym może nam pomóc? O co pytać by jak najlepiej wykorzystać taką wizytę? Spróbuję na to odpowiedzieć w poniższym tekście. 

Czytaj dalej »Położna po porodzie – jak się przygotować do wizyty

3, 2, 1… Akcja ewakuacja, czyli rodzimy! :)

Tak, tak zapewne podobał wam się zeszło tygodniowy wpis taki śmieszny i wesoły. Teraz to sobie może chojrakować jak każdy facet, a co tam dodajmy jeszcze ulubiony tekst ojców „rodziliśmy” A parę miesięcy temu nie widział na trzy metry i ledwo trafił na korytarz takie krokodyle łzy szkliły mu oczy. Teraz trochę poważniej mój punkt widzenia tego wydarzenia.

Czytaj dalej »3, 2, 1… Akcja ewakuacja, czyli rodzimy! 🙂

Mission Impossible na oddziale, czyli jak zostałem ojcem

Tom Cruise ze mnie żaden. W ogóle „ja” i „aktor” średnio ze sobą w moim przypadku współgrają. A jednak są w moim życiu – jak i najpewniej w życiu każdego z Was – takie chwile, których ekranizacja robiłaby furorę w Hollywood, a o główne role biłyby się gwiazdy światowego formatu. Ich pech – główne role obsadziliśmy sami, a reżyserem jest Bóg, Los, Przypadek lub ktokolwiek inny, kogo uważamy za stosowne posadzić na krzesełku z klapsem w ręce. Jedną z takich chwil był właśnie poród – a ściślej nie sam moment przyjścia Zosi na świat (choć to wiekopomna chwila, wspomnicie moje słowa!), a wszystkie wydarzenia go poprzedzające. Zacznijmy jednak od początku…

Czytaj dalej »Mission Impossible na oddziale, czyli jak zostałem ojcem