A wieczorami… czyli co można robić, kiedy dziecko śpi (lub i nie)

Opowiadając o naszym pobycie w Warszawie zasugerowałem, że o tym, co robiliśmy wieczorami, dowiecie się z kolejnego wpisu. Cóż – oto i on 😉 Paradoksalnie, zarówno podróżowaliśmy, jak i nie poruszaliśmy się. Podróże bowiem odbywały się… na stole.  Tak więc kiedy dziecko śpi można podróżować tylko trochę inaczej. 

Przybyłem, zobaczyłem, opisałem – czyli o tym, co robiliśmy w stolicy

Choć to była nasza druga wyprawa do Warszawy (po niemal trzech latach), stolicę postanowiliśmy zwiedzić tak, jakbyśmy nigdy w niej nie byli – dlatego uprzedzam, widzieliśmy sporo, więc i wpis jest spory… Gdzie się zatem udaliśmy?

Reakcja na duszenie dziecka ;) – czyli z Zosią w chuście

O samych chustach napiszemy kiedy indziej osobny wpis – dziś opowiemy o rekacjach ludzi na zamotane dziecko. Ile ludzi, tyle rodzajów reakcji w pełnym spektrum: od zdziwienia i niedowierzania przez teksty, typu „czy to dziecko się nie zadusi”, „czy mu wygodnie” itp. Wszystkie panie wszem i wobec informujemy, że chustonoszenie jest bezpieczne, a dziecko blisko …

Mission Impossible na oddziale, czyli jak zostałem ojcem

Tom Cruise ze mnie żaden. W ogóle „ja” i „aktor” średnio ze sobą w moim przypadku współgrają. A jednak są w moim życiu – jak i najpewniej w życiu każdego z Was – takie chwile, których ekranizacja robiłaby furorę w Hollywood, a o główne role biłyby się gwiazdy światowego formatu. Ich pech – główne role …