Kiedy Maryla Rodowicz kilkanaście lat temu wylansowała swój przebój „Wsiąść do pociągu byle jakiego”, z pewnością nie podejrzewała, że ludzie będą nucić jej hicior podczas partyjek planszówki. I racja. Podczas gry nie ma czasu na nucenie czegokolwiek.
Jak odkryliśmy wsiąść do pociągu
„Wsiąść do pociągu: Europa” odkryliśmy dzięki mojemu szwagrowi. W styczniu opowiedział nam o grze, a już w kwietniu dał w nią pograć. Efekt? Kupiliśmy własny egzemplarz 😉
Na czym polega gra?
Jak łatwo się domyślić, w grze: „Wsiąść do pociągu Europa naszym zadaniem jest odbywanie podróży po Europie. Innymi słowy – wybudowanie wylosowanych przez nas tras, dłuższych lub krótszych. W tym celu gromadzimy karty z wagonikami w odpowiednich kolorach, by zapełnić nimi nasz wielokolorowy trakt. Skomplikowane? Już tłumaczę jaśniej.
W grę może grać od dla 2–5 graczy. Uczestnicy rywalizują o tytuł najlepszego magnata kolejowego Europy na początku XX wieku. Celem gry jest zdobycie jak największej liczby punktów poprzez budowanie tras kolejowych, realizowanie biletów (czyli połączeń między miastami) oraz strategiczne wykorzystanie dostępnych akcji i elementów gry.
O ile gra w dwie osoby jest przyjemna i wątpliwe, byśmy jakoś szczególnie „wchodzili sobie w paradę” na planszy, o tyle przy czwórce i więcej graczy robi się ciaśniej i trudniej. Czyli zaczyna się zabawa. Szukanie objazdów, kalkulowanie, czy daną trasę jesteśmy w ogóle w stanie wykonać… A pod koniec rozgrywki standardowe obliczenia, czy starczy nam miniaturowych wagoników (których mamy po 45), by zbudować nasze trasy. Jeśli nie – trzeba oszacować, które w ogóle jesteśmy w stanie zbudować, a zarazem które z nich są najlepiej punktowane.
Zasady gry wsiąść do pociągu Europa
Przygotowanie do rozgrywki:
- rozkładamy plansze z mapą Europy z zaznaczonymi trasami kolejowymi między miastami.
- każdy gracz otrzymuje: 45 wagoników w wybranym kolorze, 3 dworce, znacznik punktacji, 4 karty wagonów i pięć kart biletów (cele do zrealizowania)
- rozkładamy tzw. bank w którym leży stos kart wagoników a 5 z nich odkrywamy.
Kiedy już wszystko rozłożymy na stole, każdy ma w ręce swoje bilety i ustala sobie ile jakich kart wagonów potrzebuje wybieramy kto zaczyna. Potem możemy wybrać także osobę, która będzie opiekował się bankiem czyli pilnowała kart wagonów i sprawdzała czy gracze dają takie karty jakie mają żeby ułożyć trasę w danym miejscu. (kiedy grają wyłącznie dorośli to ta funkcja jest niepotrzebna jednak kiedy gramy z dziećmi w wieku 7-8 lat one potrzebują takiego wsparcia aby się nie pogubić)
Przebieg tury w grze wsiąść do pociągu Europa
W swojej turze gracz wykonuje jedną z czterech akcji:
-
Dobiera karty wagonów (dwie dowolne lub jedną lokomotywę),
-
Zajmuje trasę na planszy, zagrywając odpowiednią liczbę kart wagonów w wymaganym kolorze,
-
Dobiera nowe bilety (musi zatrzymać co najmniej jeden z trzech dociągniętych),
-
Buduje dworzec w wybranym mieście (pozwala korzystać z tras przeciwników; koszt budowy rośnie z każdym kolejnym dworcem)
Zakończenie gry w pociągi czyli wsiąść do pociągu Europa
Gra kończy się, gdy któremuś z graczy zostaną 2 lub mniej wagoników. Wszyscy rozgrywają jeszcze jedną turę, po czym następuje podliczanie punktów za trasy, bilety, najdłuższą trasę i niewykorzystane dworce. Gracz z największą liczbą punktów wygrywa.
Walory edukacyjne wsiąść do pociągu Europa
Planszówka ma kilka walorów edukacyjnych, których uczymy się mimowolne grają w nią:
- strategia
- europejskie miejscowości.
Czy w dwie, czy też w trzy osoby – nam osobiście za każdym razem grało się wyśmienicie. Także tę grę możemy śmiało polecić na wspólne, rodzinne wieczory 😉 Można zarazem – nie tylko w Dzień Dziecka – poczuć się ponownie dzieckiem, „Wsiąść do pociągu” i wyruszyć w nieznane. Przygoda czeka! 🙂



