Wysokie rachunki? Nie u nas! Chyba każdy z nas będąc dzieckiem lub nastolatkiem słyszał wyłącz to! zgaś te światło nie marnuj prądu. nie wietrz lodówki kto ma Ci wyłączyć komputer? Krasnoludki?
Macierzyństwo i ojcostwo w trybie slow
Wysokie rachunki? Nie u nas! Chyba każdy z nas będąc dzieckiem lub nastolatkiem słyszał wyłącz to! zgaś te światło nie marnuj prądu. nie wietrz lodówki kto ma Ci wyłączyć komputer? Krasnoludki?
W jedną ze styczniowych sobót chcieliśmy wybrać się – w ramach bezpłatnego zwiedzania – do Muzeum Instrumentów Muzycznych na Starym Rynku w Poznaniu. Pechowo (lub też, jak się okazało, szczęśliwie) było ono zamknięte z racji prowadzonych wewnątrz prac konserwatorskich, pozostało nam zatem improwizować. Na swój kolejny cel obraliśmy Wielkopolskie Muzeum Wojskowe, mieszczące się pośrodku Rynku …
Cudze chwalicie, swego nie znacie. To zdanie odnosi się niestety także do nas… Latem, wiosną i jesienią wspominamy różne nasze wyjazdy: nad morze, w góry, do Krakowa, Wrocławia, Gniezna czy Gdyni. Teraz jesteśmy na etapie planowania następnych wakacji, tak więc jakoś tym bardziej umyka nam to, czego nie potrafimy dostrzec, a co jest tak blisko, …
Dość często mówi się, że można by wykonać jakąś czynność „w wolnym czasie”. Tak, jakby reszta naszych godzin w ciągu doby była na uwięzi, a te bezpańsko hasały, czekając na ujarzmienie i/lub oswojenie 😉 Tymczasem mam wrażenie, że czas wolny to najgorsze, co może nam się przytrafić, bo niemal na pewno będzie to czas zmarnowany.
Niedawno pisałem na temat 20-minutowego systemu zarządzania czasem, jaki stosuję. Jak wspomniałem w tamtym tekście – jest to dla mnie jeszcze „nowość”. O wiele dłużej uwagę przywiązuję natomiast do wszelakich list.
Tak, tytuł tego wpisu nawiązuje do książki „Jednominutowy menedżer” Kena Blancharda. Książki, której do tej pory nie miałem okazji przeczytać. Nie o niej jednak zamierzam mówić, a o systemie, jaki sobie wypracowaliśmy, by nam się dzień „nie rozjeżdżał”, jak to się czasem dzieje z powodu braku organizacji.