Rodzicielstwo

Pieluszki wielorazowe Śmierdząca sprawa, czy wybawienie dla natury i portfela?

Jeśli chodzi o pieluszki wielorazowe to na wstępnie powiem, że nie jest to wpis o rodzajach pieluch wielorazowych. Używałam przede wszystkim kieszonek. Po krótkim rozeznaniu i spytaniu niezawodnych sióstr (które pieluchowały wielorazowo) dokonałam szybkiej analizy eliminacyjnej, pozostawiając na polu bitwy kieszonki, więc tylko w tym rodzaju mogę się wypowiedzieć.

Dlaczego pieluszki wielorazowe?

1. Taniej
2. Eko
3. Zdrowiej

1. Przemysław jest z Poznania, co mówi samo za siebie 😉 ale ja się ze swojej strony wypowiem za nas oboje, bo razem podejmowaliśmy tę decyzję.

Tak, owszem – jedna pieluszka kosztuje stosunkowo duuuużo więcej niż jednorazówka, bo koszt pieluszki wielorazowe waha się od między 20-100 zł. Tak – za jedną, tak – wiem, że to dużo.

Myśląc jednak długofalowo i biorąc pod uwagę, że każdy maluch pieluchuje do około 1,5 – 2. roku życia, a czasem (nie oszukujmy się – często) nawet dłużej, ponadto przewidując… 😉 (a jak Bóg da, Zosia będzie miała rodzeństwo), więcej znaczy mniej.


Przeliczając więc ilość przez koszt: hmm, zakładając, że jedna wielorazowa pieluszka to 40 zł, kupując takich 15 mamy 600 zł. A teraz licząc powiedzmy 7 pieluch dziennie razy 7 dni mamy 49 pieluch. Paczka 30 pieluch kosztuje około 15 zł (przepraszam, jeśli cena mija się z prawdą i pomijam fakt, że im dziecko starsze, tym pieluchy większe, a więc i droższe, zaś kieszonki są one size czyli uniwersalne). Najlepiej jednak obrazuje to rachunek sporządzony przez męża:

7 pieluch – 1 dzień
210 pieluch – miesiąc (uśredniając)
30 pieluch paczka -> 7 paczek = 7*15 = 105 zł

Innymi słowy wydaliśmy – zainwestowaliśmy trochę na początek, choć nie 600 zł, bo my kupiliśmy w jakiejś promocji pakiet 12+1 i zapłaciliśmy około 350 zł, więc nam po 5 miesiącach już się zwraca.
13 w zupełności nam starczało przy jednym dziecku – nigdy się nie zdarzyło, żeby w szufladzie nie została się jedna pielucha, a pieluch nie piorę codziennie.

WP_20150518_17_39_29_Pro

EKO

Pieluszki wielorazowe wykonane są z materiału – to elementy polaru, pulu, mikrfibry + plastikowe napy. Czasami jeszcze posiadają inne elementy – zależy od rodzaju pieluchy, firmy itp. Używane są wielokrotnie, więc jest mniej odpadów. Wyprodukowanie jednej jednorazówki wymaga poświęcenia kilku drzew i chyba około szklanki ropy, a wypranie wielorazowej to mniej więcej tyle, ile potrzeba do spuszczenia wody w toalecie.

Zdrowiej

Pieluszka styka się z ciałem w jednym z najbardziej wrażliwych miejsc u dziecka. Tak, wiem, pampersy trzymają wilgoć, przepuszczają powietrze i posiadają inne bajery trąbione wszem i wobec głośno w reklamach. Skoro mają tyle zalet, musi być i haczyk – a mianowicie są mooocno nienaturalne. To z czego są zrobione? Hmm, w sumie to nawet nie chcę wiedzieć. Wielorazówki nie uczulają, nie podrażniają, nie powodują odparzeń, są przewiewne, wspomagają prawidłowy rozwój stawów biodrowych.

R    E    K    L    A    M    A

WP_20150518_17_41_04_Pro

Nasz model

Osobiście używamy zarówno jednorazówek, jak i wielo (marki BamBams). Wielo w domu na codzień. Na noc, w dłuższą podróż, kiedy jestem na studiach, a dziecię u dziadków zakładamy jednorazowe. Nie uważam, że system mieszany jest najlepszy, ale wiem, że Zosi nie dzieje się krzywda. Doceniam wartości ekologiczne i zdrowotne, ale dopasowuję je do swojej rodziny. Początkowo kupiliśmy więc „jedynki” w Rossmannie – poszły chyba 3 paczki. Potem „dwójki” tylko nocą i w podróży, czasem weekendami. Też poszły jakieś 3 paczki po około 70 sztuk. Potem trójki.  Pieluszek wielorazowych zaczęliśmy od stycznia czyli około w połowie drugiego miesiąca i stosujemy cały czas.

WP_20150518_17_40_11_Pro

Kieszonka

To teraz może jeszcze trochę o kieszonkach. Wybraliśmy kieszonki, bo własnie są uniwersalne – czyli nadają się na cały okres pieluchowania. Nie kupowaliśmy dla noworodka – maluchy szybko rosną, a kupować coś, co moje dziecko będzie używało miesiąc…?Aż tak prozdrowotna nie jestem. Kieszonka (jak sama nazwa wskazuje) ma kieszonkę, w którą wkłada się wkład (też logiczne). Drugi kładzie się na pieluszce, po czym zapina się dziecko napami. To właśnie napy regulują rozmiar pieluszki. Piorę je w kulach o tym innym razem ponieważ nie można przy nich stosować płynów do płukania.

Minusy

Wszystko fajnie, ale są również minusy używania pieluszek wielorazowych.

Trzeba je prać.

Kupa jest kupą, wkład trzeba przeprać w rękach, najlepiej nie myśląc o tym co się robi 😉 Mając jednak dziecko, prędzej czy później czeka to każdego, ponieważ pampersy czasem przeciekają, nasze dziecko może zrobić niespodziankę w trakcie przewijania i obdarzyć nas innymi tego typu przyjemnościami bycia rodzicem.

Najczęściej jednak dziecko robi siku.  Sprawdzamy pieluszkę na tyle często, że przez cały dzień chodzi w jednej kieszonce, jakby w majtkach, zmieniając tylko wkłady na suche i czyste. No chyba, że właśnie pojawi się kupa – wtedy biorę nową kieszonkę i wkład, ale Królewna zaszczyca nas tą przyjemnością z reguły z rana, po wstaniu, zanim zdążymy się przewinąć, więc od razu nocną jednorazówkę zmieniamy na dzienną kieszonkę.

Co 2-3 dni namaczam wkłady w sodzie oczyszczonej i olejku eterycznym (naturalnym), wykręcam i wieszam. Zabiera to około 5-7 minut, ale można też (i czasem tak robię) wrzucać je do białego prania wraz z kulami piorącymi.

WP_20150518_17_41_46_Pro

Szerzej o zaletach pieluszek wielorazowych można przeczytać TUTAJ. A Wy z jakich pieluch korzystacie lub zamierzacie korzystać w przypadku Waszych pociech? 🙂 Może dostrzegacie inne wady i zalety naszego rozwiązania? Jesteśmy ciekawi Waszych opinii – bo nam taki układ odpowiada, ale może warto spojrzeć na niego z innej perspektywy 😉

Uważasz ten wpis za wartościowy?
możesz postawić mi wirtualną kawę 😊

Postaw mi kawę na buycoffee.to


Możesz również polubić…

2 komentarze

  1. Miałam ambitne założenie, że będę korzystała z wielorazówek…
    Na ambitnym założeniu się skończyło 😉

  2. Marysia Fritzsche says:

    ja nie przepieram „zakupkanych” pieluch w reku 😉 korzystam z jednorazowych papierkow do lapania grubszych spraw- wiekszosc interesu rzeczywiscie na nie trafia, wtedy wrzucam papierek razem z zawartoscia to toalety. jesli cos trafi obok, to splukuje silnym strumieniem z prysznica do wiadra, a potem razem z woda wylewam do kibelka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *