Niedawno pisałem na temat 20-minutowego systemu zarządzania czasem, jaki stosuję. Jak wspomniałem w tamtym tekście – jest to dla mnie jeszcze „nowość”. O wiele dłużej uwagę przywiązuję natomiast do wszelakich list.
Tulimy, tulimy, czyli słówko o kuzynce chusty
Przez pierwsze pół roku naszą nieodłączną towarzyszką licznych wspólnych, dalszych spacerów – a także dużą pomocą w marudzące dni – była chusta. Zosia bardzo ją lubi i w zębowe dni dalej wiążemy – choć bardziej ja, bo zęby jakoś magicznie wiążą się z większą przyczepnością do mamy.
20-minutowy menedżer – czyli o roli planowania w moim życiu
Tak, tytuł tego wpisu nawiązuje do książki „Jednominutowy menedżer” Kena Blancharda. Książki, której do tej pory nie miałem okazji przeczytać. Nie o niej jednak zamierzam mówić, a o systemie, jaki sobie wypracowaliśmy, by nam się dzień „nie rozjeżdżał”, jak to się czasem dzieje z powodu braku organizacji.
Gra Dixit – Urlopowy hit sezonu :)
Opowiadaliśmy już parokrotnie o grach planszowych. Jednak nigdy nie zająknęliśmy się na temat karcianek. Cóż – osobiście jakoś nigdy nie byłem ich wielkim fanem. Szczerze powiedziawszy pewnie dlatego, że w nie nie grałem 😉 Trochę się jednak zmieniło. Gra dixit jest za to odpowiedzialna. Dlaczego, kiedy i jak gra dixit zmieniła moje podejscie do karcianek …
„Mam chusteczkę haftowaną”… Albo i nie, bo jestem facetem
Temat chust powraca po raz kolejny. Tym razem chcę go poruszyć jednak w innym kontekście – ojcostwa.
Najtrudniejszy pierwszy krok…
Jest takie powiedzenie, że czasem trzeba zrobić krok w tył, żeby wziąć lepszy rozbieg. O wiele trudniej nam chyba jednak zrobić krok do przodu. Dlaczego?
Wakacje, znów będą wakacje!
Lipiec, sierpień to miesiące, kiedy wszyscy wyjeżdżają na wakacje – na urlop wyjechaliśmy i my.
Niech mnie kule… piorą ;)
Tak, dziś będzie o praniu – czyli o tym, co żony i matki lubią najbardziej 😉
Zróbmy sobie średniowiecze, czyli kilka słów o grze Carcassonne
Od dłuższego czasu fascynuje mnie średniowiecze – najzabawniejsze, że nie wiem, dlaczego 🙂 lektura książek takich autorów, jak Maurice Druon czy Philippa Gregory z pewnością miała na to wpływ. Kiedy zatem zasiedliśmy, by pierwszy raz zagrać w grę „Carcassonne”, tak mi się spodobało, że przez dłuższy okres czasu chciałem grać tylko w to i w …
„Tej, ciepnij mi na talerz dwie pyry, ja?” – czyli krótko o języku w naszej rodzinie
Pisaliśmy o tym już nieraz – Basia pochodzi ze Śląska, ja jestem rodowitym Poznaniokiem. I naszła mnie przedwczoraj taka myśl – jak będzie mówić Zosia?








